W świecie inwestycji przemysłowych słowo „elastyczność” bywa pustym frazesem. Kto nie chciałby mieć obiektu, który dziś służy jako skład, a jutro bez problemu staje się przestrzenią produkcyjną? Albo odwrotnie – przeorganizować zakład i wykorzystać istniejącą infrastrukturę do innych celów. Pomysł kusi, bo wydaje się oszczędny, rozsądny i nowoczesny. Takiej obietnicy jednak trudno dotrzymać.
Z zewnątrz to przecież tylko hala, nieważne czy magazyn, czy produkcja. Prosta bryła, stalowa konstrukcja. Różnice między obiektem pod składowanie, a tym pod produkcję na pierwszy rzut oka są trudne do uchwycenia. Pokusa, by budować obiekt teoretycznie uniwersalny jest duża, w końcu „może kiedyś się przyda”. Problem w tym, że „może” kosztuje i to czasem więcej niż wybudowanie dwóch osobnych hal, każdej dopasowanej do swojej funkcji. Budowa hali i pozwolenia wyglądają jednak inaczej.
W praktyce zmiana przeznaczenia obiektu to nie tylko kwestia wymiany kilku elementów wyposażenia. To ingerencja w system ogrzewania, wentylacji, doświetlenia, posadzki, zasilania, a czasem nawet konstrukcję nośną czy instalacje przeciwpożarowe. To także inne normy, inne przepisy i zupełnie inne podejście do planowania procesu technologicznego. Nie wystarczy „dostosować”, trzeba wiedzieć, co, gdzie i za ile. Przedstawiamy najważniejsze różnice pomiędzy halami produkcyjnymi oraz magazynowymi.
Podstawowa różnica między przestrzenią do składowania, a miejscem do produkcji wynika z ich funkcji. Obiekty składowe są projektowane z myślą o możliwie jak największej pojemności. To znaczy, że liczy się nie tylko powierzchnia, ale przede wszystkim kubatura. Dlatego najczęściej są to wysokie przestrzenie – minimum 10 metrów w świetle konstrukcji, a w praktyce coraz częściej 12 lub nawet 14 metrów.
Z kolei przestrzenie do produkcji są optymalizowane pod kątem procesów technologicznych. Liczy się dostępność mediów, ergonomia pracy, bezpieczeństwo ludzi i maszyn, a nie wysokość. Jeśli technologia nie potrzebuje specjalnych warunków, to wystarczająca będzie wysokość 5-6 metrów.
Na etapie projektowania różnice są regulowane przepisami. Jeśli w danym obiekcie przebywają ludzie dłużej niż 4 godziny dziennie, obowiązuje wymóg zapewnienia naturalnego doświetlenia na poziomie minimum 1/8 powierzchni podłogi. W przestrzeniach typowo składowych ten wymóg nie obowiązuje. Czasem nie stosuje się doświetlenia w ogóle.
W miejscach, gdzie trwa praca stała, trzeba zapewnić minimum 16°C zimą – i to nie średnio, tylko w najgorszych warunkach pogodowych dla danej lokalizacji. To oznacza konieczność zaprojektowania instalacji grzewczej o konkretnej mocy, dobranej do kubatury i izolacji, a także zaawansowane systemy wentylacji i klimatyzacji. Obiekty składowe mogą być nieogrzewane albo tylko punktowo dogrzewane, co znacząco obniża koszty budowy i eksploatacji.
Obiekt składowy potrzebuje wielu ramp przeładunkowych – często jeden dok na 300-500 m² powierzchni. W produkcji wystarczy kilka doków oraz bramy z poziomu zero do odbioru surowców i wysyłki gotowego towaru.
Produkcja i magazynowanie mają też różne potrzeby w przypadku urządzeń transportowych – suwnic i wciągników. Źle dobrane zwiększają ryzyko wypadków.
W produkcji zazwyczaj wystarcza wytrzymałość posadzki rzędu 5 ton na metr kwadratowy. Gdy pojawiają się ciężkie maszyny, wykonywane są punktowe fundamenty. Czasem konieczne są też specjalne wykończenia, jak żywica, powłoki chemoodporne, antystatyczne itp.
W obiektach składowych obciążenia są znacznie wyższe. Standardem jest 8-10 ton/m², a precyzja wykonania (np. przy wózkach autonomicznych) dochodzi do milimetrów. W takich obiektach wykonuje się szlifowane alejki i powierzchniowo utwardzane o dużej grubości i wysokim zbrojeniu.
Norma oświetlenia w przestrzeniach produkcyjnych wynosi 300 luksów, liczone metr nad podłogą. W przestrzeniach składowych wystarczy 200 luksów, a doświetlane są tylko przestrzenie operacyjne między regałami.
Produkcja zużywa znacznie więcej energii. Potrzebne są przyłącza trójfazowe, większe zabezpieczenia i często systemy awaryjne. W obiekcie składowym zasilanie służy głównie do ładowania wózków, ramp i oświetlenia.
W produkcji zazwyczaj obciążenie ogniowe to 300-500 MJ/m². W składowaniu – często 2 000-4 000 MJ/m², czasem więcej. Wymagania techniczne są zupełnie inne: tryskaczy, klap oddymiających, zbiorników pożarowych czy zabezpieczeń ogniowych konstrukcji.
Jeśli chcesz przekształcić halę magazynową w miejsce produkcji, zyskujesz na starcie mocną posadzkę i dużą ilość ramp. Musisz jednak doprowadzić media, zwiększyć przyłącze prądu, zadbać o doświetlenie, ogrzewanie i często docieplenie całej bryły.
Problemem staje się ogrzewanie kubatury. W halach produkcyjnych priorytetem często jest wyższa temperatura, ponieważ procesy produkcyjne angażują więcej pracowników. Ci potrzebują wyższej temperatury. Wyższy budynek oznacza większe straty i wyższe rachunki. Niektórzy inwestorzy stosują wtedy sufity podwieszane, ale to kosztowna modyfikacja.
Trzeba też dodać odpowiednie systemy wentylacji, miejsce składowania towarów i gotowych produktów, miejsce dla kontroli jakości. Wszystko oczywiście zależy od specyfiki działalności. Hale produkcyjne to obiekty zaawansowane, które przetwarzają, gdzie zachodzą procesy obróbki surowców. Dlatego właśnie hale produkcyjne wymagają specjalnych instalacji technicznych. Montaż ciężkich elementów generuje problemy.
Tutaj największym problemem zazwyczaj jest niewystarczająca wysokość hali dla wysokiego składowania i niewystarczająca nośność posadzki. Można próbować to obejść, rozkładając obciążenie na większe stopy lub używając podkładek stalowych – ale to prowizoryczne rozwiązanie. Trzeba też dobudować doki, przestawić oświetlenie i podnieść zabezpieczenia ppoż.
Do tego dochodzi konieczność wytyczenia tras wózków widłowych, miejsca kompletacji, i dostosowania obiektu głównie do składowania i przechowywania towarów. To wymaga często odpowiedniej temperatury, systemów przeciwpożarowych i sprzętu transportowego.
Budowa uniwersalnego obiektu to kuszące rozwiązanie, szczególnie dla deweloperów i inwestorów planujących wynajem. Jednak jest to hala kosztowna już na starcie. Musi z góry spełnić wszystkie potrzeby dla obu funkcji, które nie pokrywają się w 100%.
Gdy planujesz częste zmiany funkcji, działasz w zmiennym rynku, planujesz rotację najemców lub chcesz mieć pełną elastyczność, możesz rozważyć taką budowę. W innych przypadkach – lepiej zainwestować w konkretny projekt, a ewentualne zmiany rozwiązać przez rozbudowę lub elastyczne planowanie.
Najlepsze podejście to budowa pod aktualną potrzebę z możliwością późniejszej rozbudowy. To samo dotyczy zaplecza socjalnego dla pracowników. Już na etapie projektu możesz wzmocnić ścianę szczytową, zarezerwować miejsce na przyłącza, przemyśleć organizację placu czy kierunki rozbudowy. To nie kosztuje wiele, a daje ogromną przewagę w przyszłości, bez konieczności burzenia i przerabiania.
Hale magazynowe i produkcyjne różnią się w niemal każdym aspekcie – od konstrukcji po media. Próba zmiany funkcji jest możliwa, ale zazwyczaj droga, czasochłonna i nieopłacalna. Uniwersalność to hasło, które brzmi dobrze tylko wtedy, gdy naprawdę jej potrzebujesz. Z kolei hala produkcyjna to zupełnie inne rozwiązania niż w przypadku hali magazynowej. Każdego typu hala potrzebuje czegoś innego.
Zamiast projektować „na wszelki wypadek”, lepiej przemyśleć realne potrzeby i zaplanować mądrą, przewidywalną rozbudowę. Zgłoś się do nas. Pomożemy Ci przeanalizować potrzeby i zaprojektować obiekt, który będzie działał dziś i nie zablokuje Ci rozwoju jutro.
Jeśli masz pytania dotyczące budowy hali przemysłowej, skontaktuj się z nami.
KONTAKT
Poradnik inwestora
Budowa hali produkcyjnej krok po kroku – dokumentacja, plany i pozwolenie. Etapy budowy hali stalowej.
Czytaj więcej
Instalacje
Efektywny system ogrzewania hal produkcyjnych i magazynowych – praktyczne rozwiązania jak ogrzać halę i optymalizować koszty
Czytaj więcej