Zaczęło się od gotowego projektu hali. Skończyło się na jednej z najbardziej złożonych technologicznie realizacji, jakie stanęły na naszej drodze. W międzyczasie projekt hali dostosowywaliśmy do montowanej technologii cynkowania. Jak to możliwe, gdy wszystko wokół się zmienia?
Inwestor wiedział, że czas na zmiany. Nie miał jednak ani planu, ani projektu, ani pojęcia, od czego zacząć. Mimo to powstał obiekt, dokładnie przygotowany dla procesu produkcji.
Radosław Gęsicki, prezes KOFEINA Sp. z o.o., spotykając się z nami miał świadomość, że jego inwestycja ma większy potencjał niż to, co w projekcie zaproponował mu architekt. Mimo wszystko, poprosił o wycenę według założeń architekta. Chciał móc łatwo porównać oferty od różnych wykonawców. Jak to się stało, że ostatecznie inwestor był w stanie zapłacić za budowę biurowca o 1 300 000 zł więcej, niż pierwotnie zakładał?
Nie ma większego komplementu dla generalnego wykonawcy niż sytuacja, w której inna firma budowlana powierza mu swoją inwestycję. Zwłaszcza taka, która teoretycznie mogłaby zrealizować ją sama. W praktyce, nawet inżynierowie z zapleczem wolą zaufać partnerowi, który specjalizuje się w budowie hal przemysłowych. Tak było w przypadku KEMY – firmy zajmującej się robotami drogowymi i torowymi.
W industrialnym świecie, gdzie tolerancja błędów wynosi jest niewielka, realizacja mroźni to jeden z bardziej wymagających typów inwestycji. W przeciwieństwie do klasycznych hal magazynowych, tutaj nie wystarczy zaprojektować przestrzeń – trzeba ją zaprojektować tak, aby nieprzerwanie funkcjonowała w warunkach, które dla większości konstrukcji są krytyczne.
Są inwestycje, które mają znaczenie strategiczne – nie tylko dla rozwoju firmy, ale także dla jej tożsamości, kultury i ambicji. Tak właśnie było w przypadku ANRO, polskiego producenta oznaczeń bezpieczeństwa i etykiet samoprzylepnych na roli.
W ramach budowy dla New MBK miała powstać hala produkcyjna niskopodwoziowych naczep do dogodnego transportu jachtów. Standardowo byliśmy odpowiedzialni za wykonanie dokumentacji technicznej, powykonawczej, odbiorowej i uzyskanie wszystkich niezbędnych pozwoleń. Ilość wymagań technicznych była jednak znacznie większa niż przy realizacjach dla innych klientów.
Gdy sukcesorzy zaczęli wchodzić w rodzinny biznes pojawił się ambitny plan rozwoju. W pierwszym etapie rozbudowy, szukając oszczędności, inwestorzy postanowili zacząć od samodzielnego prowadzenia robót ziemnych.
Mieli już pewne doświadczenia w budownictwie, więc optymistycznie założyli, że dadzą radę. Trudne warunki gruntowe zmusiły ich do poszukiwania generalnego wykonawcy. Po latach okazało się, że prognozy wzrostu spowodowanego rozbudową tylko nieznacznie rozminęły się z rzeczywistością.
Gdy inwestorzy chcą zbudować nową halę w bezpośrednim sąsiedztwie innej, często boją się, czy wykonawca będzie potrafił zrealizować taką inwestycję bez uszkodzenia istniejącego budynku. To naturalne – proces budowy w takim przypadku często wymaga dodatkowych prac.
Do tego dochodzi obawa, że będą musieli przerywać produkcję. Nie mogą sobie na to pozwolić. Rozumiemy to – każdy przestój to straty finansowe. Doświadczony wykonawca zorganizuje rozbudowę hali tak, by działalność firmy była prowadzona w możliwie niezaburzony sposób.
Kiedy dostajemy zapytania o usługę generalnego wykonawstwa, zawsze dokładnie sprawdzamy dostarczone nam projekty. Często okazuje się, że wiele elementów można w nich zoptymalizować. Zdarza się też, że zawierają błędy, z których inwestorzy nawet nie zdają sobie sprawy.
Zawsze w takich sytuacjach pokazujemy im możliwości zaoszczędzenia pieniędzy, zwiększenia funkcjonalność hali albo – przede wszystkim – wybudowania obiektu zgodnego z normami i przepisami budowlanymi.
Małomice
2500 m2
Ksawerów
2200 m2
Łódź
700 m2
Wrocław
2300 m2
Zawiercie
3000 m2
Olecko
5000 m2
Zawiercie
3 700 m2
Chojnice
1500 m2
Stryków
1 250 m2